Kamień na kamieniu Wiesława Myśliwskiego – Rozdział IV

| 7 lutego 2002 | 0 Komentarzy | Odsłon: 505
Konstrukcja chłopskiego bohatera

Na pytanie, o czym jest Kamień na kamieniu, Wiesław Myśliwski w wywiadzie z T. Raczkiem odpowiedział:

„O życiu pewnego człowieka od kolebki do starości (…) Opowiada o losach bohatera i jego rodziny począwszy od XIX wieku do dziś. W jakimś sensie jest to rzecz o chłopskiej kulturze, o zamkniętym układzie kulturowym, który należy już do przeszłości. Symbolem i wyrazicielem tej odchodzącej przeszłości jest mój bohater” [1]

Jest to więc powieść o Szymonie Pietruszce, przez niego samego opowiedziana, z jego perspektywy postrzegana. Postać głównego bohatera ma dla sensów dzieła znaczenie kluczowe. Aby się jej dokładnie przyjrzeć, zacząć należy od biografii, którą dość łatwo udaje się zrekonstruować z poszarpanej, stroniącej od chronologicznych układów, narracji. Małgorzata Szpakowska kwituje tę biografię kilkoma zdaniami:

„Oto bohater: Szymon Pietruszka, drugi z czterech braci, spadkobierca niewielkiego gospodarstwa gdzieś w Polsce centralnej, nieśmiały, dobiegający sześćdziesiątki (miał dwadzieścia trzy lata, gdy w rok po wybuchu wojny poszedł do partyzantki, zaś pierwszy plan czasowy powieści to lata siedemdziesiąte). Zadziorne dzieciństwo, szkoła powszechna, potem wariacka i junacka młodość, z zabawy na zabawę, z bójki na bójkę (…) Wojna, cztery lata w lesie, nawet jako dowódca z dumnym pseudonimem ť0rzełŤ, choć do lasu trafił przypadkiem, ocaliwszy się z masowej egzekucji. Po wojnie milicjant, urzędnik w gminie, wcześniej nawet fryzjer-amator. A później już tylko na gospodarstwie opuszczonym przez pozostałych braci. I to wszystko! [2]”

Czy rzeczywiście wszystko? Chyba jednak nie. Są w tym życiu, zwykłym przecież i wypełnionym doświadczeniami wspólnymi dla całej generacji, momenty ważne, które trzeba podkreślić i odpowiednio naświetlić. W wielu szczegółach uderza typowość Szymona Pietruszki jako bohatera nurtu chłopskiego. Generalnie jednak tylko w niewielkim stopniu przystaje on do galerii postaci charakterystycznych dla literatury wiejskiej.

Zacznijmy może od dzieciństwa. Jest tu niezmiernie ciekawy epizod walki trzyletniego Szymka z indykiem. Epizod ten przedstawiony jest z zadziwiającym rozmachem. W zmaganiach o wymiarze niemal kosmicznym Szymek dusi olbrzymiego ptaka, czując w swych dłoniach „siłę jakby czterech rąk dorosłych chłopów” (s. 39). Do ledwie żywego chłopca przybiegają matka, ojciec i sąsiedzi. Nietrudno dopatrzyć się w tym fragmencie wyraźnej aluzji mitologicznej do dzieciństwa Heraklesa, który w kołysce dusi dwa potworne węże wysłane przez Herę. Ten pierwszy bohaterski czyn naznacza Szymona Pietruszkę stygmatem heroizmu, który towarzyszyć mu będzie aż do starości. Staje się człowiekiem, którego „samo życie przeciw śmierci wybrało” (s. 39). Dlatego pewnie jako młody chłopak w bożonarodzeniowych jasełkach wolał grywać króla Heroda, niż bać się śmierci. Od samego początku w biografii bohatera Kamienia na kamieniu silnie zaakcentowany jest rys pierwotnego naznaczenia przez los, powołania do rzeczy wielkich. Przezwyciężanie śmierci w wymiarze osobistym przekłada się więc na walkę z nią w wymiarze ogólnoludzkim.

Młody Szymek to chłop na schwał, junak i pierwszy kozak zabaw i odpustów. Młodość bohatera powieści Myśliwskiego to apoteoza zabawy i święta – czasu nie objętego pracą. Czesław Dziekanowski widzi w tej postawie elementy filozofii homo ludens i przeciwstawia ją postawie homo faber, którą w utworze reprezentuje ojciec narratora. Ojciec i syn pozostają w ścisłym związku, wynikającym z wykluczania się ich filozofii. Idealizacja tańca i zabawy dokonywana przez Szymona jest jednocześnie buntem przeciwko codzienności wypełnionej od świtu do nocy pracą na roli. Jest więc przede wszystkim próbą wyzwolenia się spod wszechwładnego panowania ziemi, oderwania od niej. Bohater pragnąłby przekształcić znojny trud pracy w radosny wysiłek zabawy. Tym bardziej, że zabawę traktuje również jako czynnik oczyszczający, stanowiący swego rodzaju katharsis, przeżycie eliminujące emocje i namiętności. W takim katartycznym pojmowaniu zabawy ważne miejsce zajmowała bijatyka, podczas której nawet zabójstwo nie wykluczało jakiejś pierwotnej niewinności, zabawa bowiem miała moc rozgrzeszającą [3].

Ta postawa nieustannej ucieczki od chłopskości, zrywania z nią ciągłości jest najwyrazistszym elementem konstrukcji bohatera Kamienia na kamieniu. W perspektywie tej ucieczki należy dostrzegać koleje życiowe Szymka. Trzeba jeszcze dodać, że wspomniane oderwanie od chłopskości będzie przez bohatera utożsamiane głównie z osłabieniem więzi z ziemią, rezygnacją z pracy na roli.

Jakby przedłużeniem karnawału stała się dla Szymona Pietruszki wojna i jego udział w leśnej partyzantce. Życie bohatera, naznaczone u zarania piętnem heroizmu, zyskuje w tej działalności swój logiczny ciąg. Staje się on ludowym herosem, legendarnym partyzanckim przywódcą noszącym pełne godności imię „Orzeł”. Sława „Orła” rozlewa się po okolicy, wieść o jego nadludzkich dokonaniach powtarzana jest z ust do ust. Postać urasta do gigantycznych rozmiarów, niejednokrotnie tracąc swoją realność.

Udział w partyzantce jest raczej typowy dla bohaterów o chłopskim rodowodzie. Wystarczy przypomnieć choćby prozę Tadeusza Nowaka i Takie większe wesele. Ciekawe, że obrazy wojny u Nowaka i Myśliwskiego mają wiele wspólnego. Myśliwski jednak od razu zakłada sytuację niewinności biorącego udział w walce. Rozterki moralne związane z zabijaniem nie interesują go i w planie powieściowym nie mają żadnego znaczenia.

Wojna jest dla Szymka kolejną okazją do ucieczki od ziemi. Tak jak udział w zabawach, czas wojny oddala go od ojcowizny. Dostrzega to ojciec:

„Gdzie by tam go mieli zaraz zabić. Ty myślisz, że im tak znów źle. A wymyśliły tę partyzantkę, żeby tylko nie robić. Pozostawiali ojców, matki i co ich obchodzi. A ty nie masz nawet kiedy w tyłek się podrapać, jeszcze módl się o nich, płacz o nich. Skończyły się zabawy, to się teraz w wojsko bawią” (s. 436).

Szymon, podczas czterech lat spędzonych w lesie, traci kontakt ze swoją chłopskością. Wchodzi w przeróżne inne role. Jest dowódcą oddziału, mitycznym mścicielem, „biczem bożym”, jak nazywa go ojciec Małgorzaty. Wchodzi nawet w rolę kuzyna dziedzica i w „pańskości” czuje się znakomicie. Jest bohaterem na czele drużyny, a nawet rycerzem galopującym do boju na ukochanym rumaku. Wojna jest dla Szymona okazją do otwarcia na liczne nurty tradycji, wyjścia z zaściankowości, stania się kimś innym.

Ciągle toczy nieustającą grę ze śmiercią. Siedem ran, które nosi na ciele, zyskują wymiar symboliczny. Własnymi rękami kopie już grób dla siebie, ucieka i żyje dalej. Ze wszystkich opresji wychodzi cało. Jego główny imperatyw brzmi – żyć za wszelką cenę.

Po wojnie trwa proces zrywania przez bohatera Kamienia na kamieniu więzów z ziemią i chłopskością. Szymon Pietruszka przyjmuje kolejne role oddalające go od ojcowskiej gospodarki. Jest po kolei fryzjerem, milicjantem i urzędnikiem gminnym. Motywacja tych decyzji jest zawsze taka sama: robić wszystko, aby nie pracować na roli. Wierzy głęboko, że jego przeznaczenie jest inne.

Momentem zwrotnym w biografii Szymka staje się znajomość z Małgorzatą. Ta przygoda miłosna, przepięknie opowiedziana, pełna liryzmu i ciepła, była dla Pietruszki wielką szansą. Na co? Przede wszystkim na przywrócenie ciągłości z własną genealogią, na powrót do ziemi, od której się oddalał. Tak przynajmniej widział to we własnych, snutych na głos marzeniach, ojciec. Szansa ta nie została wykorzystana, a skutki „dziwnego romansu” zmieniły bohatera z kozaka, „którego wszystkie chciały i żadnej nie przepuścił” [4], w samotnika. Paradoksalnie jednak, od tego właśnie momentu, możemy chyba datować powrót Szymona na gospodarkę. Prawdopodobnie konieczność zajęcia się ziemią wyniknęła z naturalnych przyczyn – śmierci rodziców i powrotu Michała.

Opowieść o Małgorzacie jest bardzo ważna dla uchwycenia najistotniejszych treści dzieła Myśliwskiego. Na jej bliższe omówienie przyjdzie pora później.

Jest jeszcze epizod, którego wpływ na życie Szymona trudno przecenić. Mam na myśli rozpaczliwą szarżę bohatera na niekończący się sznur samochodów jadących drogą przez wieś. Ten desperacki gest, wykonany w ataku ślepej furii, jest ostatnim „bohaterskim czynem” Pietruszki. Po dwuletnim pobycie w szpitalu, wypełnionym rozmyślaniami, rozpoczyna się już prawdziwy powrót do chłopskości, płynący z wewnętrznej potrzeby, a nie wywołany okolicznościami zewnętrznymi. Ten moment jest też początkiem budowy grobu. Najpierw w myślach, w szpitalu, potem w rzeczywistości.

Atak na samochody trzeba rozumieć jako znajomy przejaw kawalerskiej fantazji Szymka, łabędzi śpiew odchodzącego w przeszłość, starzejącego się kozaka. Jest to także, jak słusznie zauważa Szpakowska „jawny gest Don Kichota, i przez aluzję literacką, i dosłownie” [5].

Henryk Bereza pisze w Zwiazkąch naturalnych, że „obiektem skonkretyzowanej powieściowo prezentacji duszoznawczej Myśliwskiego jest homo novus” [6]. Myśliwski w Kamieniu na kamieniu nie ukazuje procesu awansu społecznego chłopa związanego z wyjściem ze wsi. Jedyną migracją, którą dostrzec można na przykładzie Szymona Pietruszki, jest migracja wewnętrzna. Ucieczka ze wsi sprowadza się więc do próby wykorzenienia z siebie chłopskości. Bohater autora Pałacu nie jest jednym z tych, którzy opuścili społeczność wiejską w dosłownym rozumieniu. Wyjście ze wsi jest raczej psychologicznym exodusem. Problem ten można byłoby zawęzić do próby uwolnienia się od świadomości „ziemi przypisania”. Jak wiemy, próba ta kończy się dla Szymona porażką. To on właśnie, a nie jego bracia, staje się dziedzicem ojcowej gospodarki. To on wpisuje się w ciąg „kamieni na kamieniu”. Czy jest to więc rzeczywiście klęska, czy raczej zwycięstwo chłopskiej duszy, którą wytyka bohaterowi naczelnik gminy: „Duszę, bracie, zmień duszę. Nie da się już dzisiaj z chłopską duszą żyć” (s.333)

Pomimo niejakiej typowości jest Myśliwski prekursorem nowego patrzenia na chłopską biografię. Jego osiągnięcia na tym polu charakteryzuje bardzo celnie Irena Maciejewska:

„Podjął [Myśliwski] wysiłek zobaczenia w swoim chłopskim bohaterze człowieka. „Bo nie łudźmy się, z bohaterem chłopskim w dzisiejszej literaturze jest trochę tak, jak z bohaterem Polakiem w literaturze dziewiętnastowiecznej, którą tę sytuację znakomicie kiedyś scharakteryzował Norwid pisząc, że Polak jest w naszej literaturze olbrzymem a człowiek w Polaku karłem” [7].

Poprzednicy autora Nagiego sadu koncentrowali się głównie na ukazaniu odrębności chłopa. Zwracali uwagę na inność języka, wyobrażeń, przekonań, kultury i doświadczeń. Myśliwski świadomie burzy taki stereotyp ukazywania biografii chłopskiego bohatera. Udowadnia, że podstawowych różnic między osobowością „chłopską” i „niechłopską” nie ma. Szymon Pietruszka jest po trosze chłopem przebranym za pana i panem o duszy chłopskiej. Uwypukleniu tej tezy służą dziwne koleje życia bohatera Kamienia na kamieniu, przybieranie przez niego różnorakich kostiumów, w sensie dosłownym i psychicznym. Myśliwski stara się, aby w bohaterze jego prozy czytelnik nie dostrzegał wyłącznie chłopa, a przynajmniej nie skupiał się na wciąż obecnej w literaturze nurtu chłopskiego wiejskiej egzotyce.

„Bo chłop Myśliwskiego jest przede wszystkim człowiekiem i w jego losie, jak w losie innych, zapisało się to wszystko, co przydarzyło się ludziom XX wieku z historią, z ideologią, i samym życiem” [8].

Kamień na kamieniu to powieść o Szymonie Pietruszce, ponieważ dla jej autora dzieje ludzkości są zawsze dziejami jednostki. Myśliwski nie waha się z podkreśleniem tożsamości jednostki i jej losu z losem zbiorowości. Jego bohater ma więc przede wszystkim wymiar uniwersalny. „Taka jest teza pisarza, pochodna tezy głównej, która powiada, że człowiek w chłopie nie jest karłem” [9].

Czym jest więc chłopskość, do której dochodzi lub powraca Szymon Pietruszka? Myślę, że stanowi ją przede wszystkim sfera wartości etycznych i estetycznych. Swoisty kościec światopoglądowy, sposób postrzegania świata. Umiejętne interpretowanie relacji Człowiek-Natura. Poczucie związku najistotniejszego – łączności z przyrodą, kulturą, czasem i przestrzenią. Może także zrozumienie, czym jest cierpliwość. Tylko, czy tak naprawdę, są to cechy wyłącznie chłopskie, a nie ogólnoludzkie? Wartości najprostsze i ponadsystemowe są bowiem uniwersalne i nie sposób przypisać je z góry do jakiejś określonej formacji społecznej. Etyka chłopska jest na pewno różna od np. mieszczańskiej, ale w swych generalnych przejawach i najwyższych osiągnięciach, wszystkie formacje kulturowe opierają się na tych samych podstawach moralnych. Wypływają one z głębszych i dawniejszych podziałów niż tak eksponowana w literaturze wiejskiej opozycja pan-chłop. Te źródła chłopskości, rozumiane w perspektywie tego, co człowiecze, będę starał się za Wiesławem Myśliwskim zrekonstruować w niniejszej pracy.

Zaakcentowaniu uniwersalności postawy i przekonań bohatera Kamienia na kamieniu służy również odszyfrowana w rozdziale pierwszym symbolika jego imienia i nazwiska. Szymon Pietruszka jest dalekim krewnym Szymona Piotra. W swym życiu wiele razy „zapierał się” własnych związków z ziemią, perspektywę przypisania do roli odpychał od siebie z całych sił. On jednak został wybrany, aby być opoką, na której można będzie zbudować nowy ład. I bez wątpienia, pomimo licznych słabości, jest Szymon Pietruszka opoką ładu etycznego. Opoką, której nie zdołały przemóc lata wykorzeniania z zewnątrz i wewnątrz. Trzeba mieć tu na uwadze głębokie przekonanie Myśliwskiego, że „świadomość chłopska, a zwłaszcza leżący u jej podstaw kodeks moralny, został nienaruszony, że jest nienaruszalny” [10].

Odwołanie do św. Piotra wskazuje na ogólnoludzki charakter doświadczeń Szymona Pietruszki. To osoba wybranego przez Chrystusa apostoła łączy w sobie słabość i olbrzymią siłę, to on staje się pośrednikiem łączącym niebo z ziemią. Wreszcie to św. Piotr jest tym, który wciela w życie ideę scalania kultur pod sztandarami chrześcijaństwa.

Na zakończenie chciałbym przypomnieć te rysy bohatera Kamienia na kamieniu, które są najbardziej godne podkreślenia. Za takie uważam uniwersalny charakter tej postaci, odzwierciedlanie się w biografii Szymona nieustannych procesów zrywania ciągłości i ponownego jej nawiązywania, przechodzenie od jednolitego ciągu „kamieni na kamieniu” do destrukcji i ruiny.

Życie Szymka ma wymiar heroicznego poszukiwania własnej godności: godności chłopa i człowieka. Tylko zaprzeczenie autonomii człowieka wobec Natury może tę godność przywrócić. Symbolicznym ucieleśnieniem tego przekonania jest budowa grobu, który połączyć ma człowieka z ziemią i człowieka z człowiekiem. Byłaby to jednak jedność idealna, chyba już nie do zbudowania i dlatego pewnie budowa grobu nie ma swego finału. Mencwel ujmuje wymowę bohatera powieści Myśliwskiego w ten sposób:

„Co się właściwie udało Szymkowi skoro nawet budowa grobu tak gospodarsko zamierzonego udała mu się połowicznie, bracia go nie wspomogli, a stary Chmiel umarł zanim budowę ukończył? Wszystko udało mu się częściowo, tak jak częściowo udało się dziadom, ojcom i braciom. W całości udało mu się tylko doświadczenie.

Tym doświadczeniem teraz obdarza nas Szymon Pietruszka w dziele Myśliwskiego, będącym jego wypowiedzią, wypowiedzią tego doświadczenia. I doświadczenie to staje się figurą losu całego plemienia.

Nie jest to doświadczenie stu lat samotności; jest to doświadczenie tysiąca jej lat. Plemiona z takim doświadczeniem mają ciągle jeszcze szansę na ziemi” [11].

Dokładnie przyjrzeć się postaci Szymona Pietruszki należało, choćby z tego głównie względu, że jest on narratorem powieści Kamień na kamieniu. To on opowiada świat ukazany w dziele, a w jaki sposób to czyni, będzie tematem następnego rozdziału.

Tagi: , , ,

Kategoria: Inne, Kamień na kamieniu Myśliwskiego, Publikacje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pin It on Pinterest