Na wołoskim prawie, czyli o powstaniu Bednarki i Rozdziela

| 12 marca 2004 | 0 Komentarzy | Odsłon: 477

W XIV wieku rozpoczął się proces intensywnej kolonizacji tzw. Ziemi Bieckiej. Wcześniej były to tereny dziewicze, porośnięte prastarą puszczą karpacką.

Wynikało to z jednej strony z trudnych warunków gospodarowania w górzystym, niedostępnym terenie, co odstraszało potencjalnych „zasadźców”, z drugiej było efektem celowej polityki niezasiedlania terenów pogranicza. Król Kazimierz Wielki doszedł jednak do wniosku, że dalsze pozostawianie pogranicza bez zagospodarowania wcale nie podnosi bezpieczeństwa Polski. Obawiał się też dzikiej kolonizacji, która nie przysparzałaby królewskiemu skarbcowi żadnych pożytków.

Początkowo prowadzono kolonizację tylko na prawie niemieckim (magdeburskim). W ten sposób założono m.in. Libuszę (1348), Lipinki (1364), Kryg (1364), Męcinę (1377). Jednak kolonizacja nie wszędzie przynosiła oczekiwane rezultaty. W górzystej i nieurodzajnej południowej części Ziemi Bieckiej wystąpił w XV wieku proces wyludniania się wsi rolniczych, lokowanych na prawie niemieckim, i osiedlania się w tym samym miejscu ludności rusko-wołoskiej, zajmującej się głównie pasterstwem. Wg dokumentów Bednarka jeszcze w 1401 r. była wsią rządzącą się prawem niemieckim, a od 1420 r. obowiązywało tam już prawo wołoskie. Wcześniej w Beskidzie Niskim prawo to wprowadzono tylko w Rychwałdzie (dziś Owczary) – w 1417 roku.

Historia Rozdziela jako osobnej wsi zaczęła się znacznie później, bo w 1530 roku. Wówczas król Zygmunt I Stary zezwolił dzierżawcy dóbr lipińskich Dobiesławowi Cieklińskiemu ustąpić kmieciowi Piotrowi Bielowi z Mszany jeden łan pusty oraz drugi, wymagający karczunku, dla lokacji Wołochów i Rusinów z 3-letnią wolnizną od świadczeń. Zezwolił też „cerkiew ruską zbudować i popa przy niej utrzymać”, a także w domu Piotra Biela piwo warzyć i inne napoje, dla użytku nowych osadników. O tym, że lokacja Rozdziela na prawie wołoskim się powiodła, świadczy lustracja królewska w 1564 roku. Co ciekawe, kolonizacja prowadzona była nie tyle na prawie wołoskim, co na sposób wołoski. Obowiązywały prawa i zwyczaje wołoskie co do danin i służebności, lecz administracja i sądownictwo prowadzono zgodnie z prawem magdeburskim obowiązującym w Lipinkach.

Niewiele jest źródeł pisanych poświęconych kolonizacji wołoskiej. Z tego co się zachowało wiadomo, że na czele wsi stał kniaź – odpowiednik sołtysa we wsiach lokowanych na prawie niemieckim, lecz posiadający nieco większe uprawnienia. Kniaź jako uposażenie otrzymywał 2,5 łana ziemi, 2 obszary wystarczające do wypasu 300 owiec, dochody z karczmy i młyna (jeśli je zbudował) i dodatkowo 1/6 czynszów w naturze należnych właścicielowi. Możliwe były jednak lokalne odstępstwa od tych reguł – np. w Rychwałdzie (Owczarach) kniaź miał do dyspozycji nie 2 i pół, a jedynie 1 i pół łana gruntów ornych. Do obowiązków kniazia, oprócz zapewnienia odpowiedniej liczby poddanych i zbierania podatków, należało też zbudowanie cerkwi. Jeśli ją zbudował (a tylko tak mógł utrzymać we wsi osadzonych chłopów), to przysługiwało mu prawo dowolnego dysponowania cerkwią. Nad grupą wsi należących do jednego właściciela czuwał wojewoda wołoski zwany krajnikiem. Ludność wołoska nie płaciła właścicielowi ziemskiego czynszu w pieniądzach, lecz w naturze. Czynsz regulowano corocznie w dniu śś. Piotra i Pawła, w odróżnieniu do wsi na prawie niemieckim, gdzie podatki zbierano na św. Marcina. Oddawano panu po jednym wieprzu, serze wołoskim, popręgu, jednej owcy z każdej hodowanej dwudziestki i co dziesiątego wieprza „wypasanego na buczynie”. Dodatkowo po 2 jarząbki lub 2 kapłony na Wielkanoc, Zielone Święta i Boże Narodzenie, z ewentualną zamianą na 1 grosz od sztuki, oraz miód z barci. Każdy we wsi wołoskiej miał obowiązek odrabiać rocznie jeden dzień przy sianokosach i jeden przy żniwach. Od końca średniowiecza można było zaobserwować tendencją upodabniania się wsi założonych na prawie wołoskim do wsi rolniczych na prawie niemieckim. Przejawiało się to przede wszystkim w rosnących obciążeniach pańszczyźnianych.

Kolonizacja wołoska była przede wszystkim procesem społecznym, a nie etnicznym. Polegała nie tyle na osiedlaniu się wyłącznie Wołochów, ale na przejmowaniu pasterskich form prawnych i gospodarczych, wykształconych przez wędrownych pasterzy bałkańsko-rumuńskich. Jednak odrębny sposób gospodarowania i system prawny (oprócz przynależności do innego kościoła i używania odmiennego języka) odegrały decydującą rolę w procesie tworzenie się z pierwiastków ruskiego i wołoskiego nowej narodowości – Łemków.

oprac. Janusz Karp

 

BIBLIOGRAFIA:

  • A.Karp, Lipinki. Zarys dziejów” Wyd. Comdruk Tarnów
  • Okoń Marek Beskidy część wschodnia. Beskid Niski, Bieszczady i ich Pogórza, Wyd. PTTK Kraj, 1987.

Tagi: ,

Kategoria: Historia, Łemkowie, Rozmaitości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest