Czy Ignacy Łukasiewicz wynalazł naftę?

| 13 czerwca 2007 | 0 Komentarzy | Odsłon: 762

Pionier to osoba, która wyznacza nowe szlaki badań, rozwiązań w danej dziedzinie – określenie to przypisać należy genialnym twórcom przemysłu naftowego – Księciu Stanisławowi Jabłonowskiemu (1799-1878), hr Jadwidze Straszewskiej (1826- 1903) i farmaceucie mgr Janowi Zehowi (1817-1897).

Ignacy Łukasiewicz

Ignacy Łukasiewicz

To właśnie oni w sposób wybitny przyczynili się do powstania przemysłu naftowego a pozostają w cieniu światowego dziedzictwa cywilizacyjnego. Świadectwem ich dokonań są: legendarna kopanka „Anna” – 1854 r. i szyb „Dziadek” – 1860 r. w Lipinkach, szyby naftowe w Pustym lesie – „Stanisław”, „Eustachy”, „Józefa” z 1852 r. oraz 4 przywileje wydane przez Austriacki Urząd Patentowy we Wiedniu w latach 1853 – 1859.

Ignacy Łukasiewicz nie jest wynalazcą nafty! Jako dowód należy przyjąć fakt, że jesienią 1852 r. przybył do apteki Piotra Mikolascha we Lwowie 30-letni nowo upieczony mgr farmacji. Pracował w charakterze pomocnika do jesieni 1853 r., czyli jeden rok. Tu nasuwa się pytanie – Na jakie działania stażyście mógł pozwolić szef? – Czy zadomowiony, pracujący ponad 5 lat mgr Jan Zeh, mający pozycję, zaznajomiony z panującymi zwyczajami i ludźmi, także zajmujący się od dawna destylacją ropy naftowej potrzebował do współpracy Łukasiewicza? – Czy Łukasiewicz posiadał dostateczny kapitał do badań, skoro tyle co wrócił ze studiów?

Łukasiewicz w 1853 r. przybył do Gorlic, pracował jako pracownik najemny w aptece Ludwiki Bartkowej, cierpiał na niedostatki finansowe. W piwnicy przeprowadzał prymitywne eksperymenty z wybuchową ropą naftową, doprowadził do pożaru budynku. Gdy w tym czasie w rejonie gorlickim nawet kobiety uważane za płeć słabszą, prowadziły działalność wiertniczą i wydobywczą, jak: wspomniana już hr. Jadwiga Straszewska w Lipinkach, Józefa Szymonowiczowa w Sękowej, Walerya Groblewska w Szymbarku, Wiktoria Klimontowiczowa w Siarach, Magdalena Miłkowska w Siarach i Sękowej, nawet duchowni – ks. Jan Kielar, ks. Her zajmowali się nafciarstwem. Wydobywali z ziemi płynne złoto – Żydzi, Niemcy, Belgowie, którzy na Ziemi Gorlickiej robili kokosowe interesy, jedynie zagubiony albo niezaradny Łukasiewicz w pełni sił nie potrafił się odnaleźć w tej sprzyjającej rzeczywistości. 5 lat tkwił w aptece jako prowizor, aby w końcu pojąć za żonę młodszą 15 lat Honoratę Stacherską, której przysporzył w życiu wiele smutku, zgryzoty i cierpienia. Przypuszczalnie z tego powodu nie przyjęła w 1882 r. spadku po mężu, bowiem w latach starości mieszkała w Krakowie, gdzie żyła w skrajnym ubóstwie.

Pod koniec 1859 r. przeniósł się Łukasiewicz z Gorlic do Jasła, wynajął aptekę w Rynku, a 15 lutego nabył w drodze przetargu drugą aptekę w Brzostku. Podobno obie te apteki nie przynosiły zysku, co wpłynęło na decyzję Łukasiewicza aby w 1861 r. porzucić raz na zawsze dotychczasowe źródła utrzymania i przenieść się do teściów zamieszkałych w Królestwie. Wówczas miał się pojawić Tytus Trzecieski, który zachęcił Łukasiewicza do poszukiwania ropy w Bóbrce. Zasadne więc jest twierdzenie tych, którzy początki działalności I. Łukasiewicza widzą w założeniu kopalni w Bóbrce w 1861 r. Fakt ten również potwierdza Naczelnik C. K. Urzędu Okręgowego Górniczego we Lwowie inż. Henryk Walter, który w swym piśmie z dnia 2 II 1878 r. (L.204/78) w sprawie założenia szkoły naftowej w Bóbrce, określa powstanie kopalni ropy naftowej w tej miejscowości na rok 1861.

Czas już odkłamać historię, odkryć prawdziwe dzieje przemysłu naftowego i zwrócić palmę pierwszeństwa właściwym odkrywcom tego bogactwa narodowego, jakim był w połowie XIX w. – olej skalny. Trzeba odkryć prawdę – kto pierwszy destylował naftę – kto pierwszy zaczął wydobywać z ziemi płynne złoto, które jako surowiec strategiczny zmieniłO losy ludzkie i bieg historii.

Z okazji 150-lecia powstania przemysłu naftowego, krajowe publiczne środki przekazu podawały informacje o farmaceucie I. Łukasiewiczu, który utworzył przemysł naftowy. Poczytna prasa, radio i telewizja, placówki kulturalno-oświatowe, w tym także muzea (za wyjątkiem muzeum w Libuszy), literatura, dostarczały nam wiele nieprawdziwych wiadomości, tworząc przy tym mit o Ojcu-wynalazcy, twórcy, a nawet odkrywcy. Z tej też okazji wydano drogie albumy, np. w Gorlicach Światło z Ziemi. Przeglądanie kolejnych stronnic tego albumu napawa smutkiem i rozgoryczeniem. Nasuwa się pytanie: – Gdzie zagubiła się Ziemia Gorlicka z jej bogatym dorobkiem nafciarskim? Bowiem aż 13 stron początkowych albumu zajmuje kłamliwy temat Bóbrki . Widać – blask srebrników przyćmił autorom logiczne myślenie? Stosownie do ukazanych dokumentów przykładem może być wydany i nagrodzony album W kręgu światła lampy naftowej (wydanie wspólne – Skansen naftowy w Bóbrce i Muzeum Okręgowe w Krośnie), gdzie na str. 34 ukazany jest dokument przywilejów, a tuż pod nim tłumaczenie w języku polskim. Porównując obydwa teksty /poz. 40/, z łatwością stwierdzimy iż w j. polskim dodane zostały słowa / i Magister Farmacji Ignaz Łukasiewicz/ Dodanie przytoczonych słów pozwala, na bazie manipulacji przypisywać danej osobie czyny niedokonane przez nią, a także tworzyć „nową historię”. Od wielu lat da się słyszeć coraz to częstsze głosy, iż swój wynalazek nafty – I. Łukasiewicz opatentował w Austriackim Urzędzie Patentowym w Wiedniu w 1853 r. Na bazie tych informacji sformułowano dalsze sukcesy zawodowe Łukasiewicza.

Tymczasem wystarczyło sięgnąć do materiałów źródłowych aby sprawdzić w Księdze Przywilejów Urzędu Patentowego w Wiedniu -1853- 1859 r., że farmaceuta mgr Jan Zeh z Łańcuta otrzymał 4 przywileje i był jedyną osobą uprawnioną do przetwarzania oleju ziemnego na obszarze C. K. Austrowęgier do 2 XII 1859 r. A oto treść pisma przytoczona w wiarygodnym tłumaczeniu: /”Austriacki dokument patentowy nr 1″ pochodzi z 1899 r. Od tego roku istnieje również austriacki Urząd Patentowy dlatego wcześniej używano określenia „przywilej”./

  • Str. 40, poz. 400, magister farmacji Jan Zeh „Wynalazek takiej rektyfikacji naturalnego oleju skalnego na drodze chemicznej, aby mógł być bezpośrednio wykorzystany do celów technicznych – 2 XII 1853, ważność 2 lata, tajne.
  • Str.121, poz. 399, magister farmacji Jan Zeh „Wynalazek doskonale oczyszczonej chemicznie nafty”, 2 XII 1853, ważność 3 lata – tajne.
  • Str. 40 poz. 399, magister farmacji Jan Zeh i Ignacy Łukasiewicz „Wynalazek wytwarzania świec parafinowych z wosku ziemnego /bitumenu/ i jego różnych odmian” 23 XI 1853, ważność 1 rok, tajne.
  • Str. 102 poz. 640, magister farmacji Jan Zeh „Wynalazek metody wytwarzania tanich i dobrych smarów do wozów i maszyn zwanych „tłuszczem skalnym”, 9 XI 1856, ważność 1 rok, tajne.
  • Str. 105, poz. 356, magister farmacji Jan Zeh, „Przedłużenie ważności przywileju /treść jak na str. 40, poz. 400 – Przedłużenie przywileju 4 lata, tajne.

Jak już wspominano – stosownie do wyżej ukazanych dokumentów, przykładem ewidentnego przekłamania może być fakt, że na dokumencie str. 40, poz. 400 nieznani sprawcy dopisują w języku polskim słowa „i mgr farmacji Ignaz. Łukasiewicz”. Dodanie przytoczonych słów pozwala, na bazie manipulacji przypisać danej osobie czyny niedokonane przez nią, a także tworzyć „nową historię”.

Piszący przyznaje, że początkowo w tej gmatwaninie przekłamań historycznych pogubił się – dlatego w poprzednich opracowaniach książkowych pisał na powyższe tematy dosyć pochlebnie, jednak po długoletnich i wnikliwych badaniach źródłowych dokumentów – zmienił zdanie.

Z powyższych rozważań rodzi się refleksja, że bardzo często ludzie godni pozostania na kartach historii są usuwani w cień zapomnienia poprzez mniej lub więcej świadome pomniejszanie ich zasług. Inni natomiast poprzez szczęśliwy zbieg okoliczności, osiągają zamierzony cel, korzystając z doświadczeń tych pierwszych, i to im właśnie bardzo często potomni wznoszą pomniki.

opracował p. Tadeusz Pabis

Tagi: , , , , , ,

Kategoria: Historia, Rozmaitości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pin It on Pinterest