Święto Matki Boskiej Zielnej. Odpust w Lipinkach

| 15 sierpnia 2008 | 0 Komentarzy | Odsłon: 744

Mamy już za sobą najważniejszy dzień uroczystości odpustowych w Lipinkach. Mimo nocnej burzy Święto Wniebowzięcia NMP uczciliśmy przy przepięknej pogodzie. Dla licznie zgromadzonych parafian i pielgrzymów mszę świętą poprowadził ks. bp Wiesław Lechowicz.

Odpust w Lipinkach

Odpust w Lipinkach

Suma odpustowa, którą odprawia się 15 sierpnia, to największe święto w Lipinkach. Nic więc dziwnego, że korzystając z pięknej pogody, do naszego sanktuarium przybyły tłumy parafian i ich gości oraz pielgrzymi z okolicznych miejscowości, Ci ostatni często pieszo, zrywając po drodze kwiaty i zioła do poświęcenia. Warto przypomnieć, że tradycja ta wywodzi się z wczesnochrześcijańskiego apokryfu, mówiącego, że apostołowie po otwarciu grobu Matki Bożej nie znaleźli tam Jej ciała, lecz pachnące kwiaty i zioła. Lud wierzył, że poświęcony w kościele bukiet mam moc magiczną i zapewnia szczęście i zdrowie rodziny. Pieczołowicie przechowywano go w domach, najczęściej w najbardziej widocznym miejscu.

Zgodnie z wieloletnią tradycją do świątyni przyniesiono też wieńce żniwne. Odpust w Lipinkach ma bowiem w swej naturze także coś z dożynek. Tego roku liczba wieńców nie zachwycała – było ich jedynie dziewięć, w tym spoza dekanatu bieckiego ani jeden. Trudno powiedzieć, czy kurczy się zwyczajowy obszar oddziaływania lipińskiego sanktuarium i cudownej figury, czy też uroczystości w naszej parafii nieszczęśliwie zbiegły się z dożynkami, choćby w Ropie i Biesnej.

Sumę pontyfikalna poprowadził ks. bp Wiesław Lechowicz z Tarnowa, który już na wstępie zapewnił wiernych o licznych powiązaniach z parafią w Lipinkach i kultem cudownej figury MB. Mszę świętą konsekrowało łącznie siedmiu kapłanów, obok ks. proboszcza Wacława Śliwy przy ołtarzu stanęli także m.in. ks. Infułat Wiesław Szurek i ks. Jan Edling. Oprawę muzyczną zapewnił Zespół Lipiniacy oraz orkiestra strażacka z Dominikowic. Wśród gości nie zabrakło wójta Czesława Rakoczego, pani poseł Barbary Bartuś i byłego posła z Lipinek – Jana Knapika. Proszę o wybaczenie tych znaczniejszych, których pominąłem.

Podczas homilii ks. biskup odwołał się przede wszystkim do sytuacji pielgrzymowania. Odniósł ją do całego pobytu człowieka na ziemi, który ma wyłącznie wymiar tymczasowy. W kontekście słów o konieczności realizacji w naszym życiu woli Boga i wsłuchiwania się w nią, skrytykował dążenie do niezależności i oryginalności, apelując o posłuszeństwo i pokorę. Ważnym elementem homilii były też refleksje na temat pracy, która winna służyć bogaceniu istoty ludzkiej i budowaniu więzi rodzinnych. Przestrzegł przed traktowaniem pracy jako celu samego w sobie, przysłaniającego niejednokrotnie drugiego człowieka i w rezultacie sprzyjającego odchodzeniu od Boga.

Tradycja odpustów ku czci Matki Boskiej Zielnej to jeden z elementów klimatu Lipinek, który od lat buduje tożsamość naszej społeczności. Wydaje się, że pomimo zanikania pewnych tradycji i obyczajów dzień ten pozostanie trwałym fundamentem naszej wsi i parafii. Nie tylko starsi ludzie posługują się przecież periodyzacją czasu opartą na zasadzie: „Przed Zielną i po Zielnej”. I choć lipińskie odpusty nie mają na razie takiej atmosfery jak te w starym sanktuarium, trzeba walczyć, aby rozszerzyć ich oddziaływanie na pobliskie dekanaty, aby kult Lipińskiej Pani nie zamknął się wyłącznie w dekanacie bieckim. Byłaby to wielka szkoda dla sanktuarium i parafii…

 

Tagi: , ,

Kategoria: Galerie, Religia, Wydarzenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest