Radio Ruskiej Bursy dla Łemków i każdego

| 5 lutego 2013 | 0 Komentarzy | Odsłon: 2 505
Wywiad z Moniką Tylawską z Rozdziela, reporterką w internetowym Radiu Ruskiej Bursy Lem.fm, przeprowadził Piotr Popielarz.
Monika Tylawska - Radio Ruskiej Bursy

Monika Tylawska – Radio Ruskiej Bursy

Jak zaczęła się Twoja przygoda z łemkowskim radiem?

Studiowałam na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie na kierunku filologia rosyjska z językiem rusińsko-łemkowskim. Na tym kierunku, jeżeli chodzi o język łemkowski, zdobywaliśmy wiedzę w różnych dziedzinach, nie tylko pod kątem nauczania, ale odbywały się też między innymi warsztaty dziennikarskie, pisarskie, aktorskie. Posługując się językiem mniejszościowym, trzeba być wszechstronnym i umieć go wykorzystać jak najszerzej. Myślę więc, że kiedy Bogdan Gambal, nasz szef, zbierał ludzi w początkowym stadium powstawania radia, zwrócił się do mnie głównie ze względu na wykształcenie, jakie zdobyłam. Na początku największym problemem była obsługa techniczna. Wszystkiego musiałam się uczyć od podstaw. Teraz jest już lepiej, ale jeszcze wiele nauki przede mną.

Czym konkretnie zajmujesz się w Lem.fm?

W Lem.fm prowadzę obecnie cztery audycje. Pierwsza z nich to „Lekcje języka łemkowskiego”, gdzie oprócz nauczania samego języka, leksyki, gramatyki, odnoszę się też do tradycji, kultury i historii. Druga audycja to „Што Настці по голові ходит?”, czyli tłumacząc na język polski: Co Nastce chodzi po głowie? Nastka to trochę jakby mój pseudonim. Wielu Łemków tak się do mnie zwraca, często nie wiedząc, jak mam naprawdę na imię. W programie poruszam te tematy, które mnie interesują. Jest to program o wszystkim i o niczym konkretnie. Własne przemyślenia, rozterki… Trzeci program to „Słuchowisko”. Jak sama nazwa wskazuje, jest to audycja poświęcona literaturze łemkowskiej. Czytam w nim krótkie opowiadania, poezję czy też dłuższe dzieła literackie podzielone na odcinki. No i w końcu ostatnia audycja to „Koncert życzeń”. Myślę, że tej formy programu nie muszę tłumaczyć, bo jest ona standardowa, jak w każdym innym programie.

Dla kogo nadaje Radio Ruskiej Bursy? Czy tylko dla Łemków?

Trochę trudne pytanie. Teoretycznie ze względu na to, że prawie wszystkie audycje prowadzone są w języku łemkowskim, można by rzec, że tylko dla nich. Ale my nie chcielibyśmy jednak tego ograniczać. Wiemy przecież, że słucha nas wielu Polaków, jak i internautów innych narodowości. W radiu prowadzone są lekcje języka łemkowskiego, więc jak to się mówi – dla chcącego nic trudnego. Każdy może się z nami uczyć i nas słuchać. Poza tym radio to też przede wszystkim muzyka, a tu znajomość języka nie jest konieczna. Głównie puszczamy muzykę etniczną, różne odmiany folkloru, folku, więc jest ciekawie, różnorodnie i niestandardowo.

Jakie masz plany na swą pracę w Radiu Ruskiej Bursy w najbliższym czasie?

Chciałabym dołączyć do mojej listy programów tworzenie i prowadzenie popularnej we wszystkich innych radiach tak zwanej „Listy przebojów”, to na początek. Chciałabym też móc więcej wyruszyć w teren, aby móc przynosić wieści z łemkowskiego świata bezpośrednio od ludzi. Niestety, czas jest dla mnie bezlitosny i często brakuje go na podróże z mikrofonem.

Gdybyś miała zachęcić Czytelników NIS Lipinek, aby dołączyli do grona słuchaczy Lem.fm, co powiedziałabyś im?

Łemkowie to od wieków Wasi sąsiedzi. W Gminie Lipinki są łemkowskie wioski, często wielu z Was, sięgając w głąb swojej rodziny, odnajduje jakieś łemkowskie korzenie. Zapewne macie wielu przyjaciół Łemków, gdyż żyjemy razem w jednej społeczności, mamy takie same troski, zmartwienia i radości. Byłoby więc miło, gdybyście zechcieli poznać bliżej, lepiej kulturę Waszych, Naszych sąsiadów – piękną, kolorową i bogatą kulturę. A jeśli do tego macie dość powszechnego w radiach i telewizji „łubu dubu”, to tym bardziej zachęcam, aby wejść na stronę www.lem.fm i wsłuchać się w łagodne, ale i wesołe rytmy muzyki, która ukoi nasze słowiańskie dusze.

Zgodziłaś się współpracować z NIS Lipinek i zamieszczać w naszym portalu artykuły dotyczące łemkowskiej społeczności. Jakie tematy będziesz chciała poruszyć?

Chciałabym pisać o bieżących łemkowskich wydarzeniach kulturalnych, jakie odbywają się na terenie sąsiednich gmin. Często są to ciekawe rzeczy, takie jak np. warsztaty wyszywania, malowania pisanek i wiele innych, w których mogliby brać udział wszyscy, nie tylko Łemkowie. Myślę, że mogłabym w ten sposób też dotrzeć do łemkowskiej społeczności, która być może czasem też nie do końca jest poinformowana o tym, co dzieje się wokół i nie wie,  kiedy i gdzie można się wybrać, aby spotkać się „ze swoimi” i побесідувати.

Dziękujemy ślicznie za poświęcony NIS Lipinek czas, życzę zrealizowania wszystkich planów i czekamy na pierwsze teksty. Dodam tylko, że będą się ukazywać zarówno po polsku, jak i po łemkowsku.

Monika Tylawska, mieszkanka Rozdziela. Absolwentka Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie oraz Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Obecnie nauczyciel języka rosyjskiego w I Liceum Ogólnokształcącym im. Marcina Kromera w Gorlicach oraz reporterka w internetowym Radio Ruskiej Bursy Lem.fm. Autorka tłumaczenia na język łemkowski albumu wydawnictwa GONDWANA pt. „Łemkowskie cerkwie” autorstwa Jerzego Żaka. Członek Stowarzyszenia Ruska Bursa i łemkowskiej młodzieżowej organizacji „Czuha”.

Tagi: , , , , ,

Kategoria: Rozmowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Pin It on Pinterest