XXIV sesja Rady Gminy Lipinki – część II

| 3 marca 2013 | 0 Komentarzy | Odsłon: 1 413

Sprawozdanie Wójta Gminy Lipinki Czesława Rakoczego z działalności międzysesyjnej skupiło się jak zazwyczaj na przedstawianiu starań o środki zewnętrzne.

Czesław Rakoczy - Wójt Gminy Lipinki

Czesław Rakoczy – Wójt Gminy Lipinki

Wójt Rakoczy na samym początku poinformował radnych o zdobyciu 47 tys. dotacji na ratowanie zabytków. Tym razem udało się pozyskać środki z Województwa Małopolskiego na renowację zabytkowego drewnianego kościółka w Wójtowej. Obiekt ten, który obecnie pełni funkcję kaplicy przedpogrzebowej, to jeden z najwartościowszych zabytków Ziemi Gorlickiej. Jeszcze przed wojną jego rangę porównywano do świątyń w Sękowej, Libuszy czy Binarowej.

Nie udało się natomiast pozyskać dodatkowych środków na kolejną inwestycję w Wójtowej, czyli na planowany stadion sportowy z zapleczem. Przypomnijmy, że projekt obejmujący budowę budynku zaplecza socjalnego wraz z sanitariatami, ogrodzenia, oświetlenia i trybun dla stadionu sportowego w Wójtowej otrzymał już dofinansowanie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w wys. 500 tys. zł. Kosztorys inwestycyjny tego zadania opiewa jednak na 1,7 mln złotych, dlatego prowadzone są dodatkowe działania mające zmniejszyć konieczny wkład własny gminy Lipinki.

Udało się natomiast pozyskać wysoką dotację z programu Operacyjnego Kapitał Ludzki w ramach wyrównywania szans edukacyjnych. Gimnazjum w Lipinkach na dodatkowe zajęcia otrzyma ok. 380 tys. zł, chociaż na razie jest to kwota negocjacyjna i nie wiadomo, czy uda się ją wykorzystać w całości.

Korzystając z tej okazji Wójt Czesław Rakoczy odniósł się do konieczności przeprowadzenia zmian systemowych w lipińskiej oświacie. Przypomniał, że nie ma zgody radnych na likwidację jednej z placówek oświatowych w Gminie Lipinki i pomimo ze nie padła nazwa szkoły, chodzi w tym przypadku o Gimnazjum w Wójtowej. Wójt Rakoczy przypomniał jednak, że podczas spotkań uzyskał opinię przedstawicieli kuratorium oświaty za likwidacją małych szkół, które nie dają uczniom odpowiednich szans na dobrą edukację.

Radni dowiedzieli się również o otrzymaniu dotacji finansowej na projekt obejmujący kanalizację wsi Kryg i Rozdziele oraz budowę wodociągu w Pagorzynie. Pieniędzy jednak gmina nie otrzyma, ponieważ nie ma zgody Gminy Dębowiec na podłączenie planowanego  wodociągu w Pagorzynie do tamtejszej sieci. Projekt nie może być zrealizowany, ale Czesław Rakoczy uspokoił, że do PROW złożony jest inny wniosek obejmujący kanalizację Krygu i Rozdziela.

W tym roku będą również nowe środki z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, w związku z tym Wójt zamierzał aplikować o pieniądze na drugą część renowacji parku w Lipinkach (alejki, pomosty, oświetlenie). Lipinki nie mogą jednak otrzymać w tym roku dofinansowania, ponieważ wykorzystają dotację z PROW na przygotowanie terenu zieleni użytkowej wokół zabytkowego kościoła. W tej sprawie Czesław Rakoczy kontaktował się z ks. dr. Janem Edlingiem i otrzymał zapewnienie, że Parafa nie rezygnuje z tej inwestycji. Wobec tego prawdopodobnie celem stanie się uporządkowani

Gmina Lipinki szykuje się natomiast do złożenia wspólnie z Gminą Biecz wniosku w ramach programu regionalnego współfinansowanego przez norweski mechanizm finansowy. Program związany jest z partnerstwem miast i wsi, a z ewentualnie uzyskanych środków można byłoby poprawić nie tylko infrastrukturę Gminy Lipinki, ale również pozyskać środki na zabytki.

Wójt Czesław Rakoczy zrelacjonował pokrótce swoje inne działania związane najczęściej z wyjazdami. Były to m.in. w Krakowie spotkanie z min. Joanną Muchą w sprawie sportu, spotkanie z woj. Jerzym Millerem odnośnie cyfrowego sygnału telewizji oraz programu ochrony dorzecza rzek. Wójt Rakoczy dokonał również badania rynku w związku z przygotowaniem na lipcowe obchody 650-lecia Lokacji Wsi Lipinki specjalnych medali – dla Honorowych Obywateli oraz pamiątkowych. Diagnozował także możliwości pozyskania środków na zakup samochodów strażackich – tu wielka potrzeba jest w Pagorzynie. odwiedził również zarząd dróg wojewódzkich w Tarnowie w sprawie usuwania zakrzaczeń przy drodze w Bednarce.

W ramach interpelacji i wniosków poruszanych było wiele lokalnych bolączek. Pani Krystyna Białoń zwróciła uwagę na niewyremontowany mostek na potoku do Bajorków w Krygu. Sołtys z Rozdziela zaapelował o ogrodzenie i zagospodarowanie terenu wokół szkoły w Rozdzielu, co motywował rozwijaniem przez ks. Łukasza Leśniaka pożytecznej działalności rekolekcyjnej. Sołtys pagorzyny kolejny raz podnosił temat podłączenia kanalizacji od szkoły i remizy.

Radny Krzysztof Kozioł domagał się dokończenia inwestycji przy remizie w Pagorzynie. Wskazywał na fakt, że praca nie została wykonana w całości, czego dowodem jest niepodłączenie rur spustowych dachu, z których woda wylewa się wprost na kostkę brukową. Te prace trzeba wykonać natychmiast i zamknąć temat. Prosił również stanowczo, aby geodeta dokonał rozgraniczenia działek, przez które przechodzi droga przy remizie OSP w Pagorzynie. Konflikt z prywatnym właścicielem uniemożliwia założenie betonów usprawniających wyjazd wozu strażackiego z remizy. Sam wóz strażacki, na co zwrócił uwagę radny Kozioł, znajduje się w opłakanym stanie i właściwie nie nadaje się już do akcji bojowych.

Sołtys i zarazem radny Józef Cionek protestował przeciwko wadliwemu programowi podatkowemu, który dokłada sołtysom niepotrzebnej pracy. Zauważył, że w innych gminach, np. w Gminie Biecz, sołtysi nie mają takich problemów. Z kolei sołtys Jerzy Piróg prosił o uregulowanie statusu prawnego drogi powiatowej przez Bednarskie, którą Powiat Gorlicki chce przekazać Gminie Lipinki.

Piszący te słowa zadał pytanie o stan prac nad dokumentacją projektową przebudowy przedszkola w Lipinkach. Poinformował również o spotkaniu z rodziną mieszkającą w Iwli pod Duklą i prowadzącą tam 5- hektarowe gospodarstwo ekologiczne, gdzie władze samorządowe chcą wybudować elektrownię wiatrową w odległości 200 m od ich domu. Zawiązane przez nich i sąsiadów Stowarzyszenie stara się zmusić lokalne władze do zmiany decyzji. Taka odległość to złamanie wszelkich europejskich standardów i musi skutkować koniecznością przeprowadzenia się w inne miejsce. Pytanie tylko, kto kupi dom i gospodarstwo rolne pod ponad 100-metrowymi wiatrakami. Pozostawiam tę kwestię do rozważenia. Zbulwersowanym moją wypowiedzią na sesji jeszcze raz odpowiadam, że jestem zwolennikiem budowy elektrowni wiatrowych, ale nie w takiej odległości od domów. Budowanie wiatraków 200 m od domostw, to nie świadectwo postępu cywilizacyjnego i nowoczesności, ale kosmicznej odległości od europejskich standardów.

Tagi: , , ,

Kategoria: Wydarzenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest