Wybierz Strona

Anita Gurbisz: Wyprawa do Albanii – część I

Anita Gurbisz: Wyprawa do Albanii – część I

Czytelnikom eLipinki.pl proponujemy dwuczęściową relację z wyprawy do Albanii. O albańskich klimatach, niezwykłej przyrodzie i równie niezwykłych mieszkańcach tego niezbyt znanego europejskiego kraju, opowiada Anita Gurbisz.

Albania2014 (154 of 216)Propozycję wyjazdu do Albanii dostałam od kolegi z zaprzyjaźnionego klubu turystycznego Mimochodek. Na początku chętne były 4 osoby… Wieść o pięknych wakacjach szybko się jednak rozniosła i na wyprawę zgłosiło się bagatela 16 osób. Po zorganizowaniu samochodów, namiotów, stworzeniu planu przejazdu i zwiedzania, ruszyliśmy czterema rożnymi ekipami, aby spotkać się już w Górach Północnoalbańskich.

Ale zanim do tego doszło, trzeba było przejechać prawie 1500 km, poddać się rumuńskim pogranicznikom, pokonać liczne serpentyny i zapoznać się z albańskimi „autostradami”. Razem z przyjaciółmi Eweliną i Konradem oraz  tatą wyjeżdżamy w piątek, wczesnym popołudniem, na południe. Nieśpiesznie przekraczamy granicę ze Słowacją, doskonale znajomą drogą zmierzamy na Węgry i następnie już w nocy wjeżdżamy do Rumunii. Tu czeka nas niemiła niespodzianka ze strony pograniczników, którzy zarobili na naszej naiwności i wmówili nam, że nie wykupiliśmy obowiązkowej winiety. Kara to bagatela 200 euro. Jednak za 30 euro odzyskujemy swoje paszporty i ruszany dalej do Serbii.

Albania2014 (28 of 216)Częściowo przejeżdżamy przez popowodziowe tereny, podziwiając siłę żywiołu. Po krótkiej drzemce w samochodzie, docieramy rano do pierwszego celu – Davolja Varos czyli Miasta Diabła. Szumna nazwa to nic innego jak zespół osobliwych form skalnych. Są to wysokie od 2 do 15 metrów stożkowate kolumny i iglice z charakterystycznymi „czapkami” na ich szczytach, w postaci głazów andezytowych. Te w liczbie ponad 200 stoją dumnie niczym strażnicy górskiego pasma Radan. Powstały w wyniku erozji gleby. Górna skała jest dużo odporniejsza na warunki atmosferyczne i chroni dolną część. Dodatkową ciekawostką na tym terenie jest wysoko zmineralizowana woda, o intensywnym pomarańczowym kolorze, wypływająca z „czerwonego źródła” oraz otwory po XIII w. kopalniach miedzi, żelaza i złota.

Niestety i do serbskiej Kapadocji dotarła cywilizacja w postaci biletów wstępu (szokująco dla nas drogich -3 euro/os) oraz wielu kolorowych budek z pamiątkami i lokalnymi trunkami. Tymi ostatnim jesteśmy częstowani. Odwdzięczając się, kupujemy drobne upominki i ruszamy w dalszą drogę.

Albania2014 (149 of 216)Z burczącymi brzuchami zatrzymujemy się w Kursumlija i w niewielkiej knajpce zamawiamy lokalny przysmak. Mięsko, wielka bułka i trzy rodzaje sałatek za 4 PLN. Smakuje bosko. Na dodatek nie wszystkim udało się skonsumować całości :D Tak posileni jeszcze tego samego dnia przejeżdżamy granicę z Macedonią, mijamy stolicę Skopje i już późnym wieczorem zmagamy się z serpentynami i górami przy granicy z Albanią. Tę przekraczamy na zachód od  ogromnego, granicznego jeziora Ohrid. Rozbijamy namiot już po ciemku, co ma ten plus, że nie zważamy na kamienie i pochyłości, a ranek obfituje w piękne widoki nieznanej okolicy.

Zbieramy się szybciutko, gdyż dziś w planie zwiedzanie „miasta tysiąca okien”. Berat, jak opisuje przewodnik, to jedno z najstarszych i najcudowniejszych miejsc na mapie Albanii. Utrzymane w stylu osmańskim z muzułmańską dzielnicą i jednym z najstarszych meczetów w kraju, zachowało czar minionych wieków. Zaczynamy od zamku Kala z XIII w. z którego rozciąga się widok na nowe miasto. Białe, kamienne domy, mury i brukowane uliczki doskonale współgrają z czerwonymi makami, których tu nie brakuje.

Opuszczamy zamek i kierujemy się nad rzekę, skąd rozciąga się widok na wspominane tysiąc okien. Ułożone blisko siebie na zboczu domy łączą się w całość, tworząc wspaniały pałac. Z miasta kierujemy się na południe, do kanionu rzeki Osum. Szybko orientujemy się, że albańskie drogi pozostawiają wiele do życzenia i na pokonanie 50 km trzeba policzyć 2-3 godziny (jeśli nie cały dzień w przypadku gór). Kamieniste, kręte, z przechadzającymi się stadami owiec i kóz, tworzą niesamowity klimat. Próbując się rozpędzić, szybko zostaliśmy sprowadzeni na ziemie przez panów policjantów krzyczących za nami z uśmiechem: „Spokojnie, spokojnie”.

Albania2014 (125 of 216)Kanion zaczyna się 7 km na południe od miejscowości Cordova. Liczy 15 km długości i około 100 metrów głębokości. Nie da się go nie zauważyć i już z daleka robi piorunujące wrażenie. Nic dziwnego, że jest porównywany do wąwozu Kolorado. Mniejszy, ale równie barwny, można podziwiać z góry oraz przy niskim stanie wody z dołu. Spotykamy firmę organizującą spływy pontonowe, jednakże cena 50 euro/os trochę nas zniechęca i zadowalamy się kąpielą oraz przechadzkami ścieżkami nad dnem kanionu.

Odświeżeni wracamy na północ, mijamy Berat, następnie duże portowe miasto Durres i kierujemy się na wychwalany półwysep, gdzie planujemy zażyć morskich kąpieli i zanocować. Pomimo że jedziemy autostradą, to poruszamy się dość wolno. Zaskakują nas przebiegające przez drogę stada owiec, spacerujący ludzie z wózkami oraz liczne ronda. Już po zmroku, po kolejnych nadmorskich serpentynach docieramy do Kepi i Rodonit. Droga kończy się na kościółku św. Antoniego. Zmęczeni szybko zasypiamy przy szumie fal i nastawiamy budzik na zabójczą 4.30 z nadzieją na kąpiel przy wschodzie słońca.

Albania2014 (178 of 216)Prawie nam się udaje wstać ;) Przestraszona ilością śmieci na brzegu, zabrałam się za zdjęcia i zwiedzanie bunkrów. Reszta dopełnia morskiego obowiązku i zakłada stroje kąpielowe. Po śniadaniu, wraz z Eweliną, mając ku temu ważny powód, popędzamy towarzystwo i pakujemy się w dalszą drogę. Dziś zwiedzamy Kruję, miasto Skanderberga, narodowego bohatera Albanii. Przepięknie położone miasteczko na wzgórzu, z górującym nad wszystkim zamkiem, muzeum Skanderberga oraz muzeum etnograficznym, przyciąga jeszcze z jednego powodu. Tu właśnie znajduje się największy w kraju targ :D

Po godzinie oglądania antyków, przedmiotów powojennych, biżuterii, pamiątek “made in china” oraz pomysłowych lokalnych przeróbek (maszynka do mielenia kawy wykonana z naboju) jesteśmy przekupione przekąską w postaci burka i opuszczamy miejsce rozpusty. Czas już jechać w góry, gdzie czeka na nas prowodyr całego wyjazdu. Ale góry, wysokie, dzikie i trudno dostępne to już całkiem inny temat…

Anita Gurbisz

O autorze

Piotr Popielarz

Wydawcą, właścicielem i redaktorem naczelnym Niezależnego Internetowego Serwisu Lipinek jestem ja, czyli Piotr Popielarz. Pierwszą wersję portalu umieściłem na serwerze 17 listopada 2002 roku. Od tamtej chwili wiele się zmieniło, ale NIS Lipinek nadal trwa i żyje własnym życiem. Poniżej znajdziecie informacje o ludziach, którzy pomagają mi w tworzeniu serwisu. Mam nadzieję, że niebawem powstanie Redakcja z prawdziwego zdarzenia.

2 komentarze

  1. Anonim

    Gratuluję Pani Anicie wspanialej wyprawy do Albanii.

    Odpowiedz
  2. Robert

    Dziękuję pani Anicie za piękną relację z podróży do Albanii, wspaniałe zdjęcia.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze komentarze

Nadchodzące wydarzenia:

  • pt
    22
    Lis
    2019

    Msza z występem chóru parafialnego z Lipinek z okazji Świętej Cecylii

    17:00Kościół parafialny w Lipinkach

    Chór Cantate Domino pod dyrekcją p. Roberta Kościółka

  • sob
    23
    Lis
    2019

    Zabawa Andrzejkowa w Wójtowej

    18:00Dom Wiejski w Wójtowej

    Organizator Rada Rodziców SP Wójtowa: SZCZEGÓŁY

  • sob
    30
    Lis
    2019

    Andrzejki KSM w Lipinkach

    18:00Dom Ludowy w Wójtowej

    Wszystkie informacje znajdziesz TUTAJ!

  • wt
    31
    Gru
    2019

    Bal Sylwestrowy w Lipinkach

    Dom Strażaka w Lipinkach

    Organizuje Pyszotka Magda Kokoczka: SZCZEGÓŁY

  • wt
    25
    Lut
    2020

    Wizytacja biskupa w parafii Kryg

    Parafia Kryg

    Parafię wizytował będzie Ks. Bp Edward Białogłowski

  • nie
    08
    Mar
    2020

    Wizytacja biskupa w parafii Lipinki

    Parafia w Lipinkach

    Parafię wizytował będzie Ks. Bp Edward Białogłowski

ANKIETA

Jak oceniasz nową odsłonę Niezależnego Internetowego Serwisu Lipinek?

Zanieczyszczenie powietrza (SMOG)

Archiwum

FACEBOOK