Głodne wilki zaatakowały w Lipinkach

| 24 lutego 2018 | 16 komentarzy | Odsłon: 11 637

Zimowa aura i niskie temperatury spowodowały, że w Lipinkach pojawiły się wilki. Kilka dni temu w pobliżu lasu Rękaw (ok. kilometra od centrum wsi) ofiarą tych cieszących się złą sławą drapieżników padł duży dzik.

Dzik skapitulował po długiej  i dramatycznej walce, o czym świadczyły widoczne jeszcze parę dni temu, obecnie przysypane, ślady na śniegu. Trudno powiedzieć, ilu było napastników. Spacerujący w tamtej okolicy wspominają o jednym lub dwóch widzianych przez siebie wilkach, wygłodniałych drapieżników może być jednak więcej.

Wilki wędrują do Lipinek z Magurskiego Parku Narodowego, najczęściej z lasów nad Bednarką. Pracownicy MPN oceniają, że na terenie parku żyje ok. 20 wilków. Wataha tych zwierząt liczy zazwyczaj od 2 do 11 osobników. Od kilku lat pojawiają się informacje, że populacja wilków w Beskidzie Niskim rośnie, a zwierzęta częściej zbliżają się do ludzkich osad i atakują nawet zwierzęta gospodarskie.

Zenon Wojtas, pracownik Magurskiego Parku Narodowego, specjalista ds. ochrony przyrody i monitoringu, radzi, co zrobić, gdy spotkamy na swej drodze wilka: Powinniśmy patrzeć na niego, bo to jest na pewno wyjątkowa i zapadająca w pamięć chwila. Nie można panikować, trzeba się wycofać, żeby nie płoszyć tych zwierząt. Wilk nie ma dobrego wizerunku, jest pokazywany w złym świetle jako szkodnik.

Z danych Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie wynika, że średnio każdego roku na terenie powiatu gorlickiego dochodzi do 19 ataków tych drapieżników na zwierzęta hodowlane.

Tagi: , , ,

Kategoria: Wydarzenia

Komentarze (16)

Trackback URL | Comments RSS Feed

  1. Agnieszka pisze:

    Niewiem jak to jest każdy twierdzi że wilki nie atakują guzik prawda poszłam z córką na spacer na pola to co przeżyłam tego nieda się opisać.Wilk najpierw szedł wzdłuż drogi a w pewnym momencie zaczął biec w naszą stronę zaczęłam krzyczeć do córki uciekaj .Puscila ze smyczy psa duzego doga olbrzymiego i zaczelysmy uciekać.Nigdy wiecej nie wejde do lasu nie mówiąc o spacerze wśród pól .I to mają być lagodne zwierzęta.Chyba nie spotkal nikt wilka w takiej sytuacjii.Pozdrowienia dla miłośników wilków.

  2. hsawer pisze:

    Ej ludzie ludzie na rozum upadliscie albo co ? Przecież są mrozy snieg lezy brak pozywienia to dobrze ze wilki zjedli dziką świnie bo co, będą ryly w burakach ziemniakach czy w marchewce i co dziwota ze ludzie umieraja, bo chemię żreją ze sklepu, która jest nakonserwowana a co wilka tak samo powinno sie strzelać bo łażą i kury w nocy wyrzeraja ale ludzie sa przeciw zeby strzelac bo wola jeść pasze ze sklepu. Pozdrawiam

  3. Komps pisze:

    Zwierze zjadło zwierze co w tym dziwnego?

    • hodowca wilków pisze:

      No dokładnie nic dziwnego prawo natury słabszy ginie a ludzi się dziwią jakby wieprzowiny nie jedli

  4. Gospodyni pisze:

    Jak zwykle wiadomość rozchodzi się od sąsiada do sąsiada i z psów zrobiły się wilki ;) U mnie na wiosnę wśród sąsiadów krążyła opowieść o tym jak to locha z 30 młodymi krąży po okolicy. Mieszkam w lesie i przez 2 lata nie widziałam dzika. Teraz w czasie mrozów dużo osób spuszcza psy z łańcucha(i dobrze), psy łączą się w grupę i atakują, w pobliżu mnie zagryzły sarnę. Na pewno nie były to wilki bo widziałam tę bandę psów w lesie.

    • hodowca wilków pisze:

      Jest taka mała różnica między psami i wilkami , wilk nawet samotnik musi jakoś przeżyć i da rade nawet dzikowi bo on ma w genach polowanie żeby przeźyć a psy najwyżej zagryzą obliżą i zostawią lisom droga pani ,,gospodyni”

  5. Mateusz pisze:

    na pewno tam nie była walka z wilkami i z dzikiem bo ten dzik wcześniej został poszczelony, leśniczy go zostawił bo dzik uciek w tornie i tam zdechł a wilk wycuł mięso albo zdechline pszyszedł i go ziadł, a ze w lipinkach są wilki napewno kilku bo od dawna jest wilk ale jus stary.

    • Mieszkaniec pisze:

      Może sie nie znam ale dzik tanio skóry nie sprzedał widzalem slady na polanie po stoczonej walce zanim przysypal je śnieg. Krwawa jadka, padlina się tak nie broni.

  6. Anonim pisze:

    na pewno tam nie była walka z wilkami i z dzikiem bo ten dzik wcześniej został poszczelony, leśniczy go zostawił bo dzik uciek w tornie i tam zdechł a wilk wycuł mięso albo zdechline pszyszedł i go ziadł, a ze w lipinkach są wilki napewno kilku bo od dawna jest wilk ale jus stary.

  7. za dużo saren pisze:

    Myśliwi nie mogą zapanować nad dzikami i sarnami, które to niszczą uprawy, więc ludzie wilki zaprosili do pomocy ;) Nie ma co żałować tak wygląda łańcuch pokarmowy.

  8. Fghbvc pisze:

    Wystrzelac nie zalowac dzikich psów

  9. jożin z bażin pisze:

    Ato dzikie bestie strach iść do lasu

  10. Ja pisze:

    Nie były takie wygladniale skoro zostawily cały przód….zresztą zjadły ile mogły zwyczajną zecz poluja żeby przeżyć SAMO ŻYCIE SAMA PRZYRODA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest