Wybierz Strona

Wiosenna rzeź ropuch i żab w centrum Lipinek. Czy można inaczej?

Wiosenna rzeź ropuch i żab w centrum Lipinek. Czy można inaczej?

Wiosenna migracja płazów do miejsc rozrodu, zwłaszcza ropuch szarych i żab trawnych, dla wielu z nich kończy się tragicznie – podczas przekraczania asfaltowych dróg masowo giną pod kołami aut. To zjawisko corocznie obserwujemy w centrum Lipinek, a o nagłośnienie problemu poprosił Grzegorz Knapik.

Wczesną wiosną lipińskie ropuchy i żaby ruszają w stronę znajdujących się w zabytkowym parku stawów. Niestety, park ze wszystkich stron otoczony jest dość ruchliwymi drogami, na których kończy się żywot znacznej części tych pożytecznych płazów. Najwięcej żab i ropuch ginie rozjeżdżanych przez samochody na drodze powiatowej od południowej strony parku (między przedszkolem a składem budowlanym) oraz na drodze gminnej od północnej strony parku (między zakładem „Logbór” a sklepem Centrum).

Czy istnieje możliwość ratowania ginących na drogach płazów? I nie chodzi tu wyłącznie o ochronę tych pożytecznych stworzeń, ale również o kwestie estetyki dróg w centrum Lipinek i bezpieczeństwa kierowców. Zbulwersowany sytuacją Grzegorz Knapik z Lipinek w rozmowie z naszym portalem sugeruje, aby wzdłuż wymienionych wcześniej dróg rozstawić tworzące barierę dla wędrujących płazów siatki zabezpieczające i skierować ropuchy i żaby w stronę bezpiecznych dla nich przepustów. Jego zdaniem, zająć się tym powinny władze samorządowe.

Siatka przy drodze Nowy Żmigród-Kęty – fot. Magurski Park Narodowy

Ciekawe, że modelowe rozwiązanie tego problemu mamy niedaleko stąd, bo na drodze Nowy Żmigród- Kąty, gdzie od 2005 roku akcję ratowania płazów prowadzi Magurski Park Narodowy. Siatka zainstalowana jest na ponad 600 metrach wzdłuż drogi, a co 15 metrów wkopane są przy niej (od strony rowu) plastikowe wiaderka z wodą na dnie, do których wpadają ropuchy i żaby. Wiaderka te kontrolowane są przez pracowników MPN-u i wolontariuszy codziennie, a uwięzione w nich płazy przenoszone na druga stronę jezdni. Cała akcja zajmuje od kilku do kilkunastu dni, bo tyle mniej więcej trwa okres wiosennej migracji tych zwierząt do miejsc rozrodu.

Czy gra warta jest świeczki? Wydaje się, że w ostatnich latach liczba migrujących do lipińskich stawów i ginących na drogach ropuch i żab nie jest tak duża. To bez wątpienia efekt znacznego spadku liczebności populacji tych płazów w obu naszych stawach. Wielu z czytelników pamięta przecież żabie koncerty, jakimi rozbrzmiewało centrum Lipinek jeszcze w latach 70-tych czy 80-tych. Zmiany środowiskowe, cieplejsze zimy i postępujące zanieczyszczenie znacząco ograniczyły to zjawisko. Osobiście uważam, że z ekologicznego punktu widzenia to spora strata. Tym bardziej, że zwierzęta te są po prostu pożyteczne – zjadają niepożądane owady, ślimaki czy gąsienice.

Na zmniejszenie liczebności płazów w stawach zabytkowego parku w Lipinkach paradoksalnie wpłynęła… rewitalizacja tego terenu przeprowadzona kilka lat temu. Chodzi przede wszystkim o wyczyszczenie i pogłębienie stawów. Wcześniej zbiorniki były płytkie, zamulone i niemal całkowicie zarośnięte roślinnością – idealne warunki dla ropuch, żab i traszek. Obecnie stawy są o wiele mniej przyjazne dla tych stworzeń, ale taka sytuacja będzie się z roku na rok zmieniać. Wraz z nieuchronną eutrofizacją stawów i ich zarastaniem liczebność żyjących w nich płazów powinna się zwiększać. Aktywne działania na rzecz ochrony ropuch i żab podczas wiosennej migracji ten proces powinny przyśpieszać.

Uratowana ropucha szara – fot. Magdalena Kuś

W tym roku jest już za późno na jakiekolwiek działania. Może warto jednak pomyśleć nad lipińską Akcją „Żaba” w perspektywie kolejnych wiosennych migracji. Ewentualna współpraca w tym zakresie władz samorządowych, miejscowych organizacji i placówek edukacyjnych mogłaby przynieść wspaniałe rezultaty. We wspomnianej przeze mnie modelowej akcji ratowania przechodzących przez jezdnię płazów od dziesięciu lat biorą udział uczniowie Liceum Ogólnokształcące im. M. Kopernika w Nowym Żmigrodzie. To dla nich autentyczna lekcja ekologii i walki o ratowanie środowiska naturalnego. Być może trudniejsza od lajkowania i udostępniania postów na FB, ale też chyba o wiele ciekawsza.

Problem sygnalizujemy i pozostawiamy do rozważenia – naprawdę nie jest tak błahy, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać.

O autorze

Piotr Popielarz

Wydawcą, właścicielem i redaktorem naczelnym Niezależnego Internetowego Serwisu Lipinek jestem ja, czyli Piotr Popielarz. Pierwszą wersję portalu umieściłem na serwerze 17 listopada 2002 roku. Od tamtej chwili wiele się zmieniło, ale NIS Lipinek nadal trwa i żyje własnym życiem. Poniżej znajdziecie informacje o ludziach, którzy pomagają mi w tworzeniu serwisu. Mam nadzieję, że niebawem powstanie Redakcja z prawdziwego zdarzenia.

1 komentarz

  1. antyk

    bo ludzie ze wsi nie lubia zwierzątek psa,kota i nawet żaby to specjalnie rozjadą

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

REKLAMA

Najnowsze komentarze

FACEBOOK

Nadchodzące wydarzenia:

  • sob.
    21
    Sie
    2021

    XIV Bieg Uliczny im. Kazimierza Świerzowskiego

    19:00Centrum Lipinek

    Więcej informacji niebawem!
    Event na FB

  • sob.
    09
    Paź
    2021

    V Maraton na Orientację KIWON

    7:00 - 22:00Lipinki

    Więcej szczegółów niebawem :)

Zanieczyszczenie powietrza (SMOG)

Archiwum