Wataha wilków w Lipinkach. Apel Urzędu Gminy Lipinki o zachowanie ostrożności!
APEL o zachowanie ostrożności
W ostatnich dniach pozyskaliśmy informację od mieszkańców Lipinek o zaobserwowaniu w miejscowości Lipinki, przysiółek Lipa, watahy wilków. Zwierzęta zauważono blisko zabudowań mieszkalnych i gospodarczych. Obecność tych drapieżników budzi zaniepokojenie wśród mieszkańców, dlatego apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności. Zaleca się unikanie spacerów w rejonach, gdzie widziano wilki, szczególnie w godzinach porannych i wieczornych, kiedy zwierzęta są najbardziej aktywne.
Jeśli musisz przebywać na zewnątrz, zachowaj czujność, unikaj odludnych miejsc i, w miarę możliwości, poruszaj się w grupie. Ważne jest również, aby domowe zwierzęta, takie jak psy czy koty, trzymać w zamkniętych pomieszczeniach, szczególnie nocą, gdy ryzyko spotkania wilka jest największe. Utrzymanie porządku wokół posesji, w tym niedopuszczanie do pozostawiania resztek jedzenia na zewnątrz, może pomóc w uniknięciu niechcianej wizyty.
Jeśli spotkasz wilka, zachowaj spokój. Nie wykonuj gwałtownych ruchów, nie uciekaj i nie odwracaj się plecami do zwierzęcia. Postaraj się wyglądać na większego i bardziej groźnego – unieś ręce, rozłóż kurtkę, jeśli masz ją na sobie, i stanowczym głosem wydaj głośny dźwięk, na przykład krzycz lub klaszcz. Wilki zazwyczaj unikają ludzi i takie zachowanie powinno je odstraszyć. Powoli wycofuj się w stronę miejsca, gdzie czujesz się bezpieczniej, ale cały czas miej zwierzę w polu widzenia. W przypadku, gdy wilk nie odchodzi lub zachowuje się nietypowo, jak zbliżanie się pomimo Twojej obecności, natychmiast skontaktuj się z odpowiednimi służbami.
Prosimy mieszkańców o dzielenie się tą informacją z sąsiadami, w szczególności z osobami starszymi oraz rodzinami z dziećmi, aby zapewnić bezpieczeństwo całej społeczności. Zachowanie spokoju, ostrożności i czujności pomoże nam wszystkim poradzić sobie z tą niecodzienną sytuacją.
Informujemy ponadto, że wilk w Polsce jest gatunkiem chronionym, za szkody spowodowane przez niego odpowiada Skarb Państwa.











Ale bzdury wypisujcie!!! Owszem wilki może są ale nie stanowią zagrożenia dla ludzi…same nas ludzi unikają !!! Inna sprawa że zmniejszyły populację sarny o ponad 60%
Mimo wszystko śmiertelne ataki na ludzi się zadrzają. Może faktycznie w Polsce dawno takiego nie było, ale to tylko dlatego, że jego populacja jako odwiecznego wroga została zredukowana do wystarczającego minimum. W Polsce żyło sobie około 200 osobników, gdzieś tam w Bieszczadach i nikomu to nie przeszkadzało. Zaprzestanie odstrzałów sprawiło, że obecnie jego populacja szacowana jest na 4- tyś. Zajmują terytoria, w których nigdy nie występowały. Jeżeli nic się z tym nie zrobi to w 2030 roku bedzie ich 50 tyś i tak dalej. Nie mają naturalnego wroga. Coraz częściej podchodzą pod gospodarstwa. Pokonanie ogrodzenia nie stanowi dla nich żadnej trudności. Najbardziej zagrożone są psy, a to dlatego, że pies z natury jest waleczny i zamiast uciekać oszczekuje wilka. Niestety w spotkaniu z bestią nie ma szans. A co ze zwierzyną na pastwiskach. Krowy, konie, barany też mamy trzymać w zamknięciu?
Jak będą ofiary w ludziach, a nie w zwierzynie to może „Myśliwi” zmienią zdanie i zaczną kontrolować populację…